<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: post scriptum</title>
	<atom:link href="http://omlk.wordpress.com/2008/03/21/post-scriptum/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://omlk.wordpress.com/2008/03/21/post-scriptum/</link>
	<description>teatr, muzyka, natchnienie, myśli, słowa, gesty... próba zapisu.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 07 Dec 2009 12:49:50 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: dana</title>
		<link>http://omlk.wordpress.com/2008/03/21/post-scriptum/#comment-105</link>
		<dc:creator>dana</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2009 21:16:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://omlk.wordpress.com/?p=31#comment-105</guid>
		<description>&quot;Droga mogła biec prosto przez równinę, a tymczasem biegła obrzeżem pola i straciłem parę dobrych chwil objeżdżajac je bokiem. Poczułem wtedy na sobie ciężar owego prostokąta obsianego owsem, gdyż instynkt kazałby mi jechać prosto przed siebie, a ów ciężar ugiął mnie. Istnienie tego prostokąta obsianego owsem naruszało bieg mojego życia, bo musiałem mu poświęcić minuty, które mogłyby posłużyć na co innego.(...) Potem droga poprowadziła mnie wzdłuż posiadłości otoczonej murem. Szanowała najwidoczniej tę posiadłość, gdyż wygięła się miękkim łukiem zgodnie z występami i wgłębieniami muru.(...) Wtedy właśnie, w czasie tej powolnej pielgrzymki, (...) przyszło mi do głowy,(...) że wszyscy , którzy drogą jechali,(...) ćwiczyli się bezwiednie w miłości.&quot;
                     &quot;Twierdza&quot; CXLVIII
Bywa, że prostokąty obsiane owsem mają ludzkie rysy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Droga mogła biec prosto przez równinę, a tymczasem biegła obrzeżem pola i straciłem parę dobrych chwil objeżdżajac je bokiem. Poczułem wtedy na sobie ciężar owego prostokąta obsianego owsem, gdyż instynkt kazałby mi jechać prosto przed siebie, a ów ciężar ugiął mnie. Istnienie tego prostokąta obsianego owsem naruszało bieg mojego życia, bo musiałem mu poświęcić minuty, które mogłyby posłużyć na co innego.(&#8230;) Potem droga poprowadziła mnie wzdłuż posiadłości otoczonej murem. Szanowała najwidoczniej tę posiadłość, gdyż wygięła się miękkim łukiem zgodnie z występami i wgłębieniami muru.(&#8230;) Wtedy właśnie, w czasie tej powolnej pielgrzymki, (&#8230;) przyszło mi do głowy,(&#8230;) że wszyscy , którzy drogą jechali,(&#8230;) ćwiczyli się bezwiednie w miłości.&#8221;<br />
                     &#8220;Twierdza&#8221; CXLVIII<br />
Bywa, że prostokąty obsiane owsem mają ludzkie rysy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
