Jak na razie papierki już za mną. Banki, skarbówki, konta, NIPy. Pora wziąć się do pracy.
Jadę. Dzisiaj Kadisz. Sporo pracy, ale spektakl jest tego wart. Świdnica, aktorzy i ja.
Tylko snu znów trochę zbyt mało…
Ale odeśpię. Na pewno kiedyś odeśpię…
Archiwum dla lipiec 5th, 2008
“A”
Posted in zapiski, tagged własne on lipiec 5, 2008 | Bez komentarzy