Niestety często okazuje się, że coś, co do tej pory było Ci zupełnie niepotrzebne, teraz jest niezbędne. I choć doskonale zdajesz sobie sprawę, że poradziłbyś sobie bez tego, że logicznie rzecz biorąc, strata tej rzeczy wcale nie zawaliłaby całego twojego świata, panicznie boisz się jej braku. Nagle stała się dla ciebie niesamowicie ważna. Owinęła cię sobie wokół palca. I nieważne czym jest. Ważne, że straciłeś niezależność (a właściwie jej resztki) i na jej odzyskanie być może nigdy nie starczy ci sił.
I chociaż istnieją bardziej niebezpieczne nałogi, warto zastanowić się, czy przypadkiem akurat ten nie marnuje większości twojego czasu.

P.S. Setny raz tutaj. Może jakiś mały szampanik?