You are currently browsing the monthly archive for październik 2009.

„Mój kolega leczył się u takiego jednego dobrego lekarza w Zabrzu. Chciałabym Ci podać na niego jakiś namiar, ale nie wiem nawet jak się nazywał…  A kolega już nie żyje.”

mistrzostwo reklamy! ;]

Chcę, żebyś w pracy z człowiekiem, nie zapominał o człowieku. Bo podejmujesz wielką odpowiedzialność próbując modelować, rzeźbić i prowadzić do wspólnego celu. Bo ludzie darzą Cię szacunkiem i są w stanie Ci ulec. Podporządkowują się, tylko dlatego, że zaufali. Tylko dlatego, że wierzą w świat, który zechciałeś im pokazać. Który oferujesz i do którego tylko Ty możesz ich wprowadzić.

Już teraz wiesz, że nie będzie Ci łatwo. Nigdy nie było. Musisz pamiętać o odpowiednich proporcjach, o granicach wytrzymałości, o miejscu, w którym trzeba ustąpić. W którym Twoja wizja świata  przestanie mieć znaczenie, a Ty pochylisz się przed zwyczajną ludzką rozpaczą i zmęczeniem.

Będą dni, kiedy nie będziesz dawał rady. Kiedy serie niepowodzeń odbiorą Ci siły, oraz wiarę w sens tego, co robisz. Dlatego zadbaj aby człowiek, którego zechciałeś poprowadzić, stał się Twoim przyjacielem. Aby w chwili zwątpienia, nie zastanawiał się nad podaniem ręki…

Strzeż się despotyzmu. Unikaj posiadaczy “Absolutnej prawdy”. Rób swoje. Z sercem.

Proszę!

rabbi?