Posted in człowiek, tekst, tagged własne on marzec 18, 2008 | Brak komentarzy »
Czasem robisz coś, kosztem innych. Robisz to dla własnego szczęścia, lecz zostawiasz za sobą czyjeś cierpienie. I nie jest Ci z tym dobrze, jednak wiesz, że nic nie możesz zrobić. Musiałbyś zrezygnować z siebie, by sprostać oczekiwaniom innych.
Egoizm? Może… chyba tak. Przecież szczęście jest stanem bardzo egoistycznym. Stanem, który może trwać tyko w określonym gronie [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in człowiek, myśl, zapiski, tagged własne on luty 9, 2008 | Brak komentarzy »
Natchnienie:
1. «stan duchowego ożywienia twórczego, dążenie do czegoś wielkiego, wzniosłego»
2. «rzecz, osoba, zjawisko itp. będące podnietą do jakiegoś działania»
/Słownik języka polskiego PWN
Interesuje mnie ta pierwsza definicja. „Stan duchowego ożywienia twórczego…” jak to się dzieje? W jaki sposób wywołać ten stan?
Od dłuższego czasu nic. Nie potrafię nic napisać, przemyśleć. W głowie ogromna pustka. Niezrozumiała. [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in człowiek, myśl, zapiski, tagged własne on styczeń 28, 2008 | Brak komentarzy »
Znajomości zawierane ot tak, przez jeden uśmiech, spojrzenie, dobre słowo. Magiczne, piękne, tajemnicze…
I to jest ich największy urok. Są nieuchwytne jak marzenia. Osoba, której imienia nie pamiętam, nie mam jej numeru telefonu, ani żadnego innego kontaktu. Osoba, z którą potrafię rozmawiać w autobusie przez całą drogę do domu. O wszystkim i o niczym. Tak po [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in człowiek, myśl, tekst, zapiski, tagged własne on styczeń 28, 2008 | Brak komentarzy »
Medice…
… nikt tego tak do końca nie rozumiał. Nikt nie mógł pojąć, że On potrafi tak po prostu się odciąć. Że czasami musi się uwolnić…
Początkowo tolerowali to bez problemu. Przecież nie robił tego zbyt często, zawsze wracał uśmiechnięty, radosny, pełny sił do dalszego działania. Przecinanie wszystkich krepujących sznurów, odzyskiwanie wolności z daleka od ulicznego zgiełku, [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in człowiek, myśl, zapiski, tagged własne on styczeń 27, 2008 | Brak komentarzy »
“Owszem. Wybaczyłem. Wybaczę raz drugi i trzeci i… jak myślisz - na ile wystarczy mi sił? Kiedy to się skończy? Jak długo można nadużywać mojego zaufania? Czy myślisz, że będzie tak jak kiedyś? Że to nie zostawi po sobie żadnych znaków?”
Niewypowiedziane słowa. Zabrakło okazji, odwagi… może to dlatego, że nie lubię pytania: „ale… o co [...]
Przeczytaj cały Post »