Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘zapiski’ Category

Prawda broni się sama…

Bo właściwie to nic złego. Komercja jest rzeczą normalną, z którą społeczeństwo przeszło już do porządku dziennego. Mamy ją wszędzie wokół, wiec skąd ten sprzeciw?
Non omne, quod nitet…

Jednak to „wokół” nie oddaje wszystkiego. Dużo łatwiej odgrodzić się od niej, kiedy nas ona nie dotyczy. Kiedy jest obok, kiedy możemy odwrócić wzrok i zająć się swoimi [...]

Przeczytaj cały Post »

Małe miasteczka. Te na uboczu, odsunięte od zgiełku cywilizacji. Które, w dobie przemysłu, stały się miejscem odpoczynku i zamieszkania pracowników fizycznych. Hutników, górników, chroniących się tu przed hałasem fabryk i gorącem hut.
Małe miasteczka, które wypracowały swoje własne struktury, swoje rozrywki kulturalne. W których (pozornie) mało co mogło się rozwinąć. Które żyją swoim własnym, spokojnym, prostym [...]

Przeczytaj cały Post »

Zadanie wypełnione. Polały się łzy, ktoś się wzruszył, może zamyślił. I o to chodziło! Cudowne jest poczucie wypełnionej misji. Cudowne, choć okupione niebywałym cierpieniem i ciężką pracą. Cudowne, bo człowiek czuje, że coś znaczy, że jest czymś więcej, że „to przemijanie ma sens”!
Tak. Ostatni spektakl jest niezbitym dowodem na to, że „aktorstwo to: krew, pot [...]

Przeczytaj cały Post »

27 marca 2008- 06 kwietnia 2008r.
praca, praca, praca.
Trzy spektakle…
dwa już za mną- pozostał najtrudniejszy.
(Bo nowy… bo niezwykły, bo wyczerpujący, bo najważniejszy do tej pory, bo wypełniony ogromem zaufania mojej osobie, bo dla Papy… ;) Carpe… Carpe Diem!!!
Trzymam się jeszcze. Moze nawet trochę pośpię…
a potem jeszcze koncerty, konkursy i nadrabianie zaległości.

Przeczytaj cały Post »

Na mojej drodze (myśli) stanęła kolejna debata. Wypowiem się. Czemu nie?
Pytają o sposób na niebezpiecznych kierowców. Kogo pytają? Czyż nie ich samych. Mimo, że to początek dyskusji dopiero, mam już swoje przypuszczenia na temat tego, jak będzie wyglądała ona pod koniec… Logika?
„jeżdżę szybko, bo mi się spieszy. Gdybym jechał zgodnie ze znakami, to teraz bylibyśmy 50 [...]

Przeczytaj cały Post »

pierwsze podejście nieco nieudane. cóż… wyraźnie wyszedłem z wprawy, aczkolwiek nie poddaję się.

Przeczytaj cały Post »

Do dzieła…!

Z kategorii tych pożytecznych, nie robionych od dawna. Z kategorii psychologia, społeczeństwo. Z kategorii człowiek…
Nowe zadanie pojawia się na horyzoncie. Nowe aczkolwiek nie zaskakujące. Przecież w czasach świetności wykonywane niemalże „rutynowo”. Z naturalną łatwością. Z poczuciem odpowiedzialności. Rodzi się pytanie, czy w dalszym ciągu będę tak potrafił? Czy nie wyszedłem z wprawy po tak długim [...]

Przeczytaj cały Post »

« Nowsze Posty - Starsze wpisy »