Feed on
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘własne’

Prawda broni się sama…

Bo właściwie to nic złego. Komercja jest rzeczą normalną, z którą społeczeństwo przeszło już do porządku dziennego. Mamy ją wszędzie wokół, wiec skąd ten sprzeciw?
Non omne, quod nitet…

Jednak to „wokół” nie oddaje wszystkiego. Dużo łatwiej odgrodzić się od niej, kiedy nas ona nie dotyczy. Kiedy jest obok, kiedy możemy odwrócić wzrok i zająć się swoimi [...]

Przeczytaj cały Post »

Małe miasteczka. Te na uboczu, odsunięte od zgiełku cywilizacji. Które, w dobie przemysłu, stały się miejscem odpoczynku i zamieszkania pracowników fizycznych. Hutników, górników, chroniących się tu przed hałasem fabryk i gorącem hut.
Małe miasteczka, które wypracowały swoje własne struktury, swoje rozrywki kulturalne. W których (pozornie) mało co mogło się rozwinąć. Które żyją swoim własnym, spokojnym, prostym [...]

Przeczytaj cały Post »

Na mojej drodze (myśli) stanęła kolejna debata. Wypowiem się. Czemu nie?
Pytają o sposób na niebezpiecznych kierowców. Kogo pytają? Czyż nie ich samych. Mimo, że to początek dyskusji dopiero, mam już swoje przypuszczenia na temat tego, jak będzie wyglądała ona pod koniec… Logika?
„jeżdżę szybko, bo mi się spieszy. Gdybym jechał zgodnie ze znakami, to teraz bylibyśmy 50 [...]

Przeczytaj cały Post »

Do dzieła…!

Z kategorii tych pożytecznych, nie robionych od dawna. Z kategorii psychologia, społeczeństwo. Z kategorii człowiek…
Nowe zadanie pojawia się na horyzoncie. Nowe aczkolwiek nie zaskakujące. Przecież w czasach świetności wykonywane niemalże „rutynowo”. Z naturalną łatwością. Z poczuciem odpowiedzialności. Rodzi się pytanie, czy w dalszym ciągu będę tak potrafił? Czy nie wyszedłem z wprawy po tak długim [...]

Przeczytaj cały Post »

…ale nie wiem, dlaczego?

Wierzę…
Być może jest to spowodowane moimi życiowymi doświadczeniami, może to umysł, który nie potrafi wytłumaczyć sobie pewnych faktów, skłania mnie do wiary, może ze strachu…
Bo tak naprawdę ciężko wyobrazić sobie, ze coś tak łatwego jak śmierć, może być końcem. Bo nie potrafiłbym pogodzić się z faktem, że cała moja droga prowadzi do nikąd…
…I oczekuję [...]

Przeczytaj cały Post »

Brak motywacji, by zabrać się do pisania. No, może bardziej brak koncepcji, bo motywacja jest. Ciska mnie w fotel i każe myśleć nad przekazaniem czegoś wartościowego. Czegoś pobudzającego do refleksji, błyskotliwego, z czego można wyciągnąć wnioski. Chce, bym swawolnie bawiąc się słowem, doprowadził potencjalnego czytelnika do tego jakże przyjemnego stanu, kiedy refleksja przychodzi do głowy [...]

Przeczytaj cały Post »

Wolny Tybet!!!

Źle się dzieje, więc pomogę. Chociaż tyle mogę zrobić… a i jeszcze odsyłam TUTAJ. Nie bądźmy bierni.

Przeczytaj cały Post »

« Nowsze Posty - Starsze wpisy »